13 marca, 1995 5:43
Gdy obróciłem się na drugi bok zobaczyłem leżącą obok mnie Camillę. Przyjrzałem się jej buzi spowitej we śnie. Jeszcze wczoraj rozmawialiśmy o muzyce. Przed zaśnięciem wspominała o ulubionych wokalistkach. Tym dzięki, którym mogła spokojniej spać, jeszcze przed poznaniem mnie. O utworach dzięki którym zasypiała jak dziecko, po ucieczce z piekła. Odkąd znalazła się wśród nas nie było problemu.
Zajęła dziuplę obok, ale i tak leży cały czas ze mną. Przy mnie zasypiała od razu, tak jak wczoraj. Bez trzęsawki.
Zwierzyła mi się jednak, że tęski za dźwiękami muzyki. Za tymi multinstrumentalnymi nagraniami. Za tymi, które na płytach CD wrzucała do magnetofonu – jeszcze u tych kurew.
Chodziło jej w szczególności o utwór Sodade, Cesári Évorii z albumu Miss Perfumado wydanego 3 lata temu w 1992. Camilla znała tekst piosenki. Zresztą zaśpiewała mi go wczoraj przed snem, gdy leżeliśmy razem w mojej dziupli, w katedrze. Leciał on jakoś tak:
Kto pokaże Ci
Tę odległą drogę?
Kto pokaże Ci
Tę odległą drogę?
Tę drogę
do Sao Tomé
Tęsknota, tęsknota
Tęsknota
Za moja ziemią Sao Nicolau
Za niedługo są urodziny Camilli i właśnie dzisiaj po przebudzeniu wpadłem na pomysł, że wyskoczę z kanałów i pobiegnę do miasta. Jest jedno miejsce w dzielicy Penha. Taki mały sklepik z płytami CD. Właściciel jest powolny, więc nie powinno być problemu. Będę musiał pobiec przez gąszcz sam, to akcja dla jednej osoby. Wezmę ze sobą nóż na wszelki wypadek. Biegnę i wracam droga Camillo.
(na podstawie Świetlistej Republiki Andreasa Barby)


Dodaj komentarz