Jeśli spotkasz dwie salamadry plamiste na swej drodze, to wiedz, że ogień ci nie straszny!
Zimnokrwisty, lecz wrażliwy cel alchemików hibernujący w runie leśnym. Między skałami. Wywodzący się z płomieni symbol ognia i magii. Cztery palce u rąk. Pięć palców u nóg. Maszerują dzięki elektrorecepcji, czyli instynktowi orientacji w przestrzeni. Strach przed ludźmi gaszą receptorem wibracji z zasięgiem dwóch boisk piłkarskich. Dostają komunikat: „Uwaga: nadchodzi człowiek”.
Słowacka Bańska Szczawnica (Banská Štiavnica) i Dni Salamandry na początku września. W piątek – „pochód Salamander”. Górnicze miasto złota i srebra. Wywodząca się z niej legenda o dwóch salamandrach: „Dawno , dawno temu pasterz pasący owce w miejscu obecnej Banskiej Stiavnicy, spostrzegł dwie salamandry, które szybko uciekły i schowały się pod wielkim głazem . Zaciekawiony pasterz podniósł kamień i jego oczom ukazało się bogate złoże złota i srebra …”.
W sobotę, około godziny 13:40, schodząc z Ostrego (49.6759200N, 18.7510061E) natrafiliśmy na dwie obok siebie.


Dodaj komentarz