System nas pożera

Co kształtuje system w oczach małego dziecka? Pic seller. Pick seller. Pick the seller. Piksele. System. W oczach pustka, w pustce piksele. Źle jest? Będzie lepiej. Seller uprawia piksele. Radykalnie je wzbogaca na Tajwanie, jak uran w Iranie. W Chinach Lenovo składa legion Legionów, by legiony mogły w Legionowie legionować. Gdy pikseli nadmiar to wydrukujmy Lego. Czyli piksele, na zagryzkę, bo gdy paleta RGB uboga, to oczy dzidziusia wracają do pikseli od sellera. 2D? A nie. Czekaj. 3D. A nie. Czekaj. IMAX. A nie. Czekaj. Czekaj. Poczekam na nowe okulary VR. Wtedy będę mógł pożreć wyimaginowany kotlet z pikseli. Podłącze okulary (czy właściwie okular) do telefonu, który będąc podłączonym do laptopa, podłączonym do i do i do i do i dodo wymarło. EX, Extinct.

Teraz weź głęboki oddech i naładuj swe baterie. Szczurze. Jutro idziesz do roboty. Pomyśl głęboko nad tym ile przebulisz po wypłacie na drapaczke do podudzia. Mało? A no tak, przecież załapałeś się na darmową dostawę. Producenci robią swoje rozrywając niebo drapaczkami, dronami, butelkami z rozpylaczem oleju do pieczenia, sztucznymi kwiatami, wielokolorowymi szczoteczkami do rzęs, separatorami białek, wielofunkcyjnymi siekaczami do warzyw, a przede wszystkim najważniejszymi – mini pędzelkami do czyszczenia gniazda na ładowarkę do Pikselozy.

Dodaj komentarz