Jak pewnie zauważycie na stronie pojawiła się po lewej stronie nowa funkcja, nowy przycisk. Jakbym budował pewne uniwersum. Tak zwany „Yoda Monument”. Podstrona wygenerowana za pomocą AI stanowi przypominajkę dla każdego, że wielbić należy jedynego. Dobrze, może odrobinę przesadziłem. Wielbić należy z umiarem.
Za każdym kliknięciem na podstronę pojawia się nowe zdjęcie. Czasem nawet pojawiają się obrazki niezwiązane, albo takie, gdzie Yoda jest jak Wally i trzeba go odszukać. Skopiowałem html stworzony przez generator AI i proszę. Takie czary.
Budowanie monumentów to swoją drogą. Yoda natomiast jest mały i przede wszystkim fikcyjny. Urzeczywistnienie stoika na miarę Marka Aureliusza w połączeniu z Senekę i do tego gdzieś tam Budda. Ta ostatnia konotacja jest niezbyt oczywista, ze względu na odstające uszy – u Yody horyzontalnie, a nie długie wertykalnie jak U Buddy. Znaczna różnica.
Reprezentuje lajfstajl na miarę XXI wieku. Słynne zasady jogina, cały zestaw zasad i psychoanalityczne fajerwerki na miarę Freuda z fajką. Wpisz sobie „Yoda rules” i możesz zosać influencerem. Ja tu na nikogo nie wpływam, raczej zwracam uwagę na fenomen. Bo fenomen to słuszny.
Szkoli młodego Luke’a w piątce. Mówi, że bał się będziesz chłopcze i do tego drwi z jego braku cierpliwości.
Jak zwątpisz to kliknij sobie w podstronę. Codziennie da ci radę. Da ci lajfstajl.


Dodaj komentarz